Blog Joachimka tytuł

A w Zakopanem było wspaniale! - 03.07.2010 :: 14:52

Ale najpierw parę słów wyjaśnień . Ze względu na to ,że Joaś od września rusza na podbój przedszkola ( a doszczepiany nadal być nie powinień) pomyśleliśmy o tym żeby jego system odpornościowy wzmocnić zmianą klimatu. Decyzję trzeba było podejmować bardzo szybko ponieważ planowaliśmy zakończyć nasz wyjazd jeszcze przed wakacjami żeby uniknąć wysokich cen i trudności wszelakich . Udało sie nam wszystko jakoś tak "opatrznościowo" zorganizować i wyjechaliśmy do Zakopanego
do wspaniałych Sióstr tuż pod samymi Reglami. Miejsce było doskonałe pod każdym względem. Bliżej do dolinek nam było niż do miasta , owieczki nam się pod oknami pasły , rzeczka  nam szumiała , za oknami cudnie zielono  :). Dobrze nam tam było jednym słowem a siostrom jesteśmy wdzięczni przeogromnie , że znalazły dla nas miejsce i wspaniale ugościły. Byłam sama z maluchami i czasem z dyscypliną bywało ciężko . Przez parę pierwszych dni "walczyłam" z Joaśkiem który nie mógł zrozumieć , że skoro drogi w górach takie kamieniste i mokre to raczej na oślep biegiem puszczać się po nich nie można. Szczęśliwie jakoś do niego dotarło i radził sobie potem całkiem nieźle. Spacery po dolinkach wspominamy chyba najlepiej , szczególnie Ania okazała się niczego sobie piechurem. Joaśka na początku sporo nosiłam, ale na koniec  tak się fajnie rozchodził ,że wszędzie dawał radę sam. Mieliśmy tylko w miedzy czasie poważne zmartwienie. W oczodole Joachimka zaczęło się dziać coś bardzo niepokojącego. Pojawiła się tam jakaś zmiana , tkanka która jakby narastała w oczodole. Bardzo mnie to wystraszyło i po konsultacji telefonicznej z lekarzem z Niemiec zdecydowaliśmy sie wrócić na rezonans do Gdańska. Przyjechałam sama z Joachimem na pięć dni z czego trzy spędziliśmy w szpitalu. Joaś miał zrobione badania krwi i ogladał go tam okulista. Zalecił maść ze sterydem i antybiotykiem. Po rezonansie wróciłam z Joachimem do Zakopanego bo mieliśmy tam jeszcze na tydzień pokój. Bardzo sie baliśmy ,że dzieje sie tam coś złego ale po maści zaczęło się to wszystko cofać. Została tylko taka krosta jakby pęcherzyk. Rezonans nie wykazał zmian co nas znacznie uspokoiło. Teraz od tygodnia jesteśmy w domu i w Joachima oczodole wczoraj znów pojawiła się ta "zmiana".  Jesteśmy bardzo zestersowani i planujemy w przyszłym tygodniu wyjazd do Essen. Wezmę też dwa ostatnie rezonanse na konsultacje i wybiorę się do protetyka. Mamy wielka nadzieję ,że winna jest nowa proteza która od początku sprawiała trudności.


Komentarze (1) Link



Problemów ciąg dalszy. - 29.07.2010 :: 17:47









Wyjazd do Essen okazał się
koniecznością i został zorganizowany na ?wariackich papierach?.
Niestety Bartek nie mógł wziąć w pracy wolnego i nie miałam tym
samym środka transportu. Zdecydowalismy się na autokar, w sobotę
rezerwowałam bilety na poniedziałek 5 -ego lipca, powrót
planowałam w czwartek 7-ego. Bilety były zarezerwowane a ja nie
mogłam ustalić czy zastanę naszego protetyka i czy będziemy mieli
nocleg w hotelu fundacyjnym . Na szczęście z protetykiem w
poniedziałek telefonicznie umówiłam się na środę i wiedziałam
już, że na darmo nie jedziemy. Pani doktor też miała być w pracy
w tych dniach i hotel udało się załatwić- wszystko na ostatnią
chwilę parę godzin przed wyjazdem. W tych nerwach zdarzyło się
coś czego udawało nam się uniknąć przez ostatnie dwa lata.
Godzinę przed wyjazdem podczas płukania spadła mi protezka i
pękła. Byłam załamana i bałam się, że teraz protetyk nie
uwzględni reklamacji i nie będzie mógł zrobić przymiarki żeby
się przekonać co leży nie tak.


Autokarem jechaliśmy z Tczewa do Essen
ponad 17 godz. byliśmy na miejscu we wtorek w południe. Tego dnia
niestety nie udało nam się zobaczyć z lekarzem. Czekaliśmy aż
skończą się zaplanowane badania ale tuż po nich pani doktor
poszła do domu o czym dowiedzieliśmy się dobrą godzinę później
-bez sensu czekając. Następnego dnia pojechaliśmy do protetyka.
Muszę dodać, że oczodół Joachimka wyglądał dużo lepiej niż w
piątek choć nadal zmiana była widoczna. Na szczęście mieliśmy
parę zdjęć na komórce, ich jakość była słaba, jednak napewno
było widać w czym rzecz. Pokazałam protetykowi zdjęcia i
przyznał, że taki stan może powodować proteza np. gdy jest źle
wyszlifowana. Mimo pęknięcia uznał reklamację i zalakował
pęknietą protezę tak że przymiarka była możliwa. Po 40 min.
odebraliśmy nową bardzo ładną i wyszlifowaną dodatkowo protezkę.
Potem udało nam się załatwić wizytę u pani doktor. Przeczytała
mojego maila, obejrzała nową protezę i zajrzała do oczodołu. Jej
również pokazałam zdjęcia. Powiedziała, że nowa protezka
wyglada bardzo dobrze i że za stan oczodołu faktycznie mogła
odpowiadać zła proteza. Bardzo mnie to uspokoiło ale dla pewnośći
zostawiłam jeszcze wyniki rezonansów na płytach do porównania. W
czwartek wieczorem wsiedliśmy w autobus powrotny a w piątek
byliśmy w domu.


Bardzo się cieszę, że zdecydowaliśmy
się na ten desperacki wyjazd choć podróż była bardzo męcząca .
Bartek nie mógł jechać z nami ale towarzyszyła nam moja siostra.
Gdybym miała jechać sama byłoby jeszcze trudniej. Po zmianie
protezy wszystko powoli dochodziło prawie do normy. Ze względu na
upały jednak poprawa nie była rewelacyjna i zdecydowałam się raz
jeszcze podać maść ze sterydem i antybiotykiem przez parę dni.
Teraz po ponad dwóch tygodniach oczodół wyglada całkiem dobrze,
ale jest tam nadal jakiś pęcherzyk lub krostka. Wydaje mi się, że
zła proteza zdążyła spowodowac jakiś stały ?uraz? w
oczodole. Cała ta sytuacja kosztowała nas mnóstwo nerwów i sporo
dodatkowych wydatków. Teraz wyjeżdżamy na kolejne planowane
badania kontrolne już w niedzielę.


A chwilowo zmagamy się z jakąś
infekcją wirusową. Oby nam się udało pokonać ją przed
wyjazdem. Muszę dodać, że Joachim mimo tych przygód jest w dobrej
formie, wesoły i rozbrykany jak zawsze. W niedzielę razem z Anią
świętował imieninki :). Szaleje na rowerku biegowym i nabił sobie
parę siniaków na nogach. Tyle u nas.





Serdecznie pozdrawiamy!



Komentarze (0) Link



Wpłaty można przekazywać na konto:
04 1140 1137 0000 4878 8800 1013
Fundacja Marka Kaminskiego
Al. Grunwaldzka 212
80-266 Gdańsk
Aby przekazać 1 %:
1. wypełnij PIT uzupełniając odpowiednie miejsca:
KRS 0000133671
Fundacja Marka Kaminskiego
koniecznie pamiętaj o dopisku:
Dla Joachima Mogiełki

Poleć nas
Dodaj do ulubionych

Fotogaleria

Sznurkownia:
Jednooczni - serwis dla ludzi z podobnym problemem.
Chustowo:
Chustomania
Bebelulu
Chusty.com
Ekodzieciak
Koala
Sling
Oppamama
Podaegi
7 kolorów tęczy
Prawie moje historie
Zamotana
Klub kangura



Piszą o nas:

Pierwszy blog Joachimka zrobiony przez jego 9 letnią kuzynkę Patrycję
Strona w fundacji Marka Kamińskiego
na 7 kolorach tęczy
Lokaah
Blog Julinki

Inne

Fabryka Marzeń
Walter Ciszek

Archiwum:
2021
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Parę liczniczków:

Online:


statystyka